parter ~~Salon
~~Kuchnia
~~Jadalnia
~~ Pralnia ( bez tej kobiety :D)
1 piętro ~~Sypialnia taty
~~Łazienka taty
~~Sypialnia Angie
~~Łazienka Angie
~~Moja Sypialnia
~~~Moja łazienka
2 piętro ~~ Pokój fitness
~~Sypialnia Ramallo
~~Sypialnia Olgi
~~Wspólna łazienka
Gdy dotarłam do swojego pokoju położyłam się na łóżku i zaczęłam myśleć jak powiedzieć tacie, że chce się uczyć w szkole muzycznej. Wstałam do pozycji siedzącej na łóżku i zaczęłam pisać w moim pamiętniku
~~Drogi Pamiętniku
Jest to mój pierwszy dzień w Buenos Aires w moim nowym domku ze wspaniałą rodzinką. Martwię się tym ze nie zdołam przekonać taty do szkoły muzycznej. Bo nie chce pozwolić mi iść w ślady swojej mamy, bo nie chce bym miałą wypadek jak mama. Jedyna osoba, która mnie wspiera to Angie, rozumie , potrafi wysłuchać i doradzić. Kocham ją jak własną matkę. Szkoda, ze nie pobierze się z moim tatą.
Odłożyłam pamiętnik i poszłam na dół oznajmić im, że wychodzę na spacer :
Gdzie się wybierasz Violetto??- spytał tata
Idę na spacer, zwiedzić miasto.- odpowiedziałam na pytanie taty
Dobrze możesz iść, ale wróć za niedługo.- odpowiedział tata całując mnie w czoło
Okej tato. wrócę za niedługo. Pa- odpowiedziałam i wyszłam z domu.
Idę chodnikiem, nagle słyszę dźwięk muzyki. Idę za muzyką, aż dochodzę do budynku w którym jest pełno tańczących osób i śpiewających. Weszłam do środka budynku i zauwazyłąm kolorowe sale muzyczen i taneczne i pokój dyrektora i nauczycielski. nagle zrozumiałam, że jestem w szkole muzycznej, w której uczy moja ciocia. Nagle poczułam jak ktoś uderza we mnie.
V: Ałaaaa.- krzyknełam
F: Przepraszam najmocniej, nie chciałem.- tłumaczył się
V: Nic się nie stało. Ja przepraszam, ale ze mnie niezdara.- odpowiedziałam trochę speszona
F: Nie ważne. Gdzie moje maniery, jestem Federico uczę się w tej szkole, a ty?- spytał chłopak o pięknym usmiechu
V: Jaa mam na imię Violetta, ale mów mi Viola albo Vilu.- odpowiedziałam z usmiechem
F: Co za piękne imię, oczywiście właścicielka tez jest piękna.- odpowiedział z czarującym uśmiechem.
V: Dzięki.- odpowiedziałam cała rumieniąc się
F; Przyszłaś na zapisy do studia On Beat?- spytał patrząc na mnie
V: Raczej nie, bo mój tata nie pozwala mi na naukę tańca czy śpiewu.- odpowiedziałam trochę smutna.
F: Nie martw się, może się zgodzi. Bądź pozytywnej myśli. Ja już muszę iść na lekcje śpiewu z Angie.- odpowiedział chłopak całując mnie w policzek na pożegnanie.
V: To życzę ci miłej lekcji śpiewu z moją ciocią.- odpowiedziałam , i miałam ruszyć ale nagle mnie chwycił za rękę.
F: Co? Angie to twoja ciocia??- spytał zdziwiony
V: Tak, uczy w tym studio. Jest bardzo fajna.- odpowiedziałam z usmiehcem na pytanie chłopaka.
F: Tak jest świetna. Oki ja ide, bo zaraz się spóźnie. Pa Violu.- odpowiedział na pożegnanie.
V: Pa.- odpowiedziałam i ruszyłam w stronę domu.
Gdy weszłam do domu, tata zapytał gdzie byłam i czemu nie odbierałam telefonu.
V: Byłam na spacerze i nie słyszałam jak dzwonisz. Przepraszam.- odpowiedziałam tłumacząc się.
T: Żeby mi to było ostatni raz. Zaraz będzie kolacja.- odpowiedział i ruszył do swojego gabinetu pracować.
Po rozmowie z tatą poszłam do pokoju i zaczęłam pisac:
~~Drogi pamiętniku
Dzisiejszy dzień był niesamowity, poznałam przystojnego i czarującego chłopaka o brązowych oczach. Jest taki miły, śliczny a jego uśmiech jest taki promienny. Zaraz Violetto czy ty się w nim zakochałaś ??? Może to tylko zauroczenie. Dobrze ja już kończę i idę na kolacje.
Po kolacji poszłam do łazienki wykonać wieczorne czynności. Po wyjściu z łazienki poszłam do pokoju i ubrałam się w tą piżamę.
Potem odpłynęłam do krainy Morfeusza...
Koniec pierwszego rozdziału, mam nadzieję, że podoba wam się moje opowiadanie. Następne za tydzień lub 2 tygodnie zależy kiedy skończę pisać 2 rozdział. Papapa kochani.





























